Pomóżmy zwierzętom przetrwać zimę

Nie od dziś wiadomo, że okres zimowy, to czas, na który wszyscy w sposób szczególny przygotowujemy się. Również zwierzęta leśne, nie pozostają dla tego okresu obojętne.



Im większe mrozy i grubość warstwy śniegowej, tym trudniej zwierzętom przetrwać zimę. W niektórych okresach - zwłaszcza u nas na południu Polski, śnieg jest tak głęboki, że zwierzęta takie jak: jeleń, sarna, zając, mają nie tylko poważne kłopoty ze znalezieniem pożywienia, ale również z przemieszczaniem się. Te okoliczności w połączeniu z niską temperaturą sprawiają, że zwierzęta potrzebują w tym okresie zwiększonego zapotrzebowania energetycznego.

 

Gdzie, kiedy i czym dokarmiać? Odpowiadając sobie na to pytanie, należy mieć świadomość jakiemu, czy jakim gatunkom zwierzyny zamierzamy pomagać. Od tego bowiem będzie zależała odpowiedź. Na naszym terenie występuje m.in.: sarna, zając, bażant, kuropatwa, ptaki śpiewające. Każdy z tych tutaj wymienionych gatunków ma inne zapotrzebowania. Wiele na ten temat można przeczytać w różnych podręcznikach przyrodniczych, czasopismach, czy też usłyszeć w telewizji. Najogólniej rzecz ujmując, karmę podajemy w różnych, odpowiednio wcześniej wybudowanych urządzeniach, zwanych - paśnikami, czy też karmnikami.



Paśniki powinny być usytuowane w miejscach bytowania lub przechodzenia zwierzyny, w taki sposób, aby były osłonięte przed wiatrem, z dala od szlaków drogowych. Możemy również dokarmianie prowadzić bez paśników, np. poprzez przywiązywanie karmy w postaci snopów owsa do pni drzew, czy też wystawiając brukiew - bezpośrednio na podłoże oczyszczone ze śniegu. Sposobów jest wiele. W przypadku sarny, paśnik powinien składać się w zasadzie z dwóch elementów, tj. miejsca przeznaczonego na karmę tzw. objętościową, którą jest przykładowo siano, koniczyna, kiszonka, liściarka, snopy owsa itp. oraz koryta do paszy ziarnistej np. kukurydzy, kasztanów, żołędzi, marchwi itp. Z kolei paśnik dla zajęcy może być wykonany w różny sposób. Chodzi w zasadzie o to, aby karma np. snop owsa, koniczyny czy liściarki był zawieszony na odpowiedniej wysokości, tj. ok. 30 - 40 cm od podłoża, a więc możemy do tego celu wykorzystać wcześniej wspomniany pień drzewa. Możemy również w odpowiednim miejscu wbić palik, a następnie do niego przybić poziomo drugi, tworząc literę "T" i na końcach poziomej listwy podwieszać karmę. Dokarmiając zająca np. kapustą, burakami, marchwią, można ją rozłożyć przy paśniku lub w krzakach. Natomiast w przypadku bażantów, paśniki budujemy w zaroślach, gęstwinach i krzakach, najlepiej w pobliżu wodnego strumyka. Konstrukcja takiego paśnika, to w zasadzie zadaszenie wsparte na 4-6 słupkach, na wysokości ok. 40 cm od podłoża. Jako karmę podajemy pszenicę, kukurydzę wymieszaną z plewami. Z kolei kuropatwę dokarmiamy przy pomocy specjalnie wybudowanych budek, które spełniają dwie role: oprócz miejsca żerowania, stanowią one schronisko przed zimnem, wiatrem i śniegiem. Budki buduje się z gałęzi świerkowych lub innego drzewa iglastego, czy też wiązanej słomy w kształcie stożka. Od góry gałęzie lub słomę wiążemy np. sznurkiem lub drutem wokół wbitego wcześniej drewnianego pala. Właściwym miejscem dla budowy budki są siedliska kuropatw, z dala od pojedynczych drzew i słupów, na których mogą czyhać ptaki drapieżne. Pokarmem najchętniej pobieranym przez kuropatwy jest pszenica wymieszana z plewami. Przy dokarmianiu zwierząt leśno - polnych, zwłaszcza u nas występującej sarny, nie możemy zapominać o wykładaniu soli z mikroelementami i witaminami w tzw. lizawkach. W ten sposób zapewniamy zwierzynie możliwość zaopatrywania się w konieczną ilość soli dla organizmu. Ma to duże znaczenie, gdyż w ten sposób przyczyniamy się do polepszenia kondycji osobniczej zwierząt. Taką lizawkę można spotkać bezpośrednio przy paśniku. Jest to zwykle drewniana skrzynia o wymiarach ok. 40 x 40cm, przymocowana na wysokości ok. 50 cm, do której wykładana jest sól np. bydlęca. Z kolei w przypadku ptaków śpiewających, najłatwiej dokarmiać je po uprzednim wybudowaniu karmnika, umieszczając go w ogrodzie przed oknem swojego domu, w parku itp. Będzie on chronił wyłożony pokarm przed opadami deszczu lub śniegu. Powinien on być regularnie czyszczony, tak aby ziarno w karmniku nie było zabrudzane i rozsypywane. Należy pamiętać, że lepiej częściej dokarmiać i w takiej ilości, aby pokarm przez dłuższy czas nie zalegał w karmniku, czy paśniku, albowiem może to powodować skutek odwrotny od zamierzonego, tj. wylęg chorób u dokarmianych zwierząt.

 

Trzeba w tym miejscu jeszcze wspomnieć, że fakt naturalnego osłabienia zwierząt leśnych jest niejednokrotnie wykorzystywany przez zwierzęta domowe, np. przez wałęsające się psy i koty. Trudno je za to winić, ale my, jako osoby rozumne, możemy temu zapobiec. To od nas wszystkich przecież wiele zależy, jak w przyszłości będzie wyglądała fauna na naszym terenie.

 

Piotr Bobik


« powrót

Wykonanie strony: Ernest Bobik Ernest Bobik
Prowadzący stronę: Piotr Bobik